Kupienie ładowarki do samochodu elektrycznego jest proste. Znacznie trudniej zrobić parking, na którym pierwsza stacja działa bez problemów, piąta nie wymaga wymiany połowy rozdzielnicy, a dziesiąta nie oznacza ponownego rozkopania całego placu.
W przypadku firmowego parkingu największym błędem jest traktowanie ładowarki jak wyposażenia, które można dodać na samym końcu inwestycji.
To element instalacji elektrycznej, infrastruktury drogowej, systemu zarządzania energią i — coraz częściej — również sieci informatycznej.
Nie zaczynaj od pytania „jaką ładowarkę kupić?”
Pierwsze pytanie powinno brzmieć: ile samochodów chcemy ładować za trzy–pięć lat?
Jeżeli dzisiaj firma posiada dwa elektryki, łatwo przygotować dwa punkty. Problem w tym, że za kilka lat może ich być osiem.
Nie oznacza to, że trzeba od razu kupować osiem urządzeń. Warto jednak przygotować instalację w taki sposób, aby ich późniejsze dołożenie nie wymagało ponownego wykonywania całej części budowlanej.
Najlepsza infrastruktura to taka, w której kolejną ładowarkę montuje się do przygotowanego przyłącza, zamiast rozpoczynać nową mini-budowę.
Rezerwa mocy na papierze i rzeczywista rezerwa mocy to nie zawsze to samo
Budynki posiadają określoną moc przyłączeniową, ale samo odczytanie tej wartości nie wystarczy.
Trzeba sprawdzić rzeczywiste obciążenie obiektu. Zakład produkcyjny może w określonych godzinach pracować blisko swojego maksimum, a biurowiec może mieć zupełnie inny profil poboru energii rano i w nocy.
Dopiero analiza tych danych pozwala określić, ile energii rzeczywiście można przeznaczyć na samochody.
Jeżeli punktów ma być więcej, warto rozważyć dynamiczne zarządzanie mocą. System może ograniczać lub zwiększać moc ładowarek zależnie od aktualnego zapotrzebowania całego obiektu.
To znacznie rozsądniejsze niż przewymiarowanie przyłącza tylko dlatego, że każda stacja ma na obudowie napis „22 kW”.
Pięć błędów, które później kosztują najwięcej
- Brak pustych przepustów do kolejnych stanowisk. Parking jest gotowy, po czym każdy nowy punkt oznacza kolejne cięcie kostki lub asfaltu.
- Za mała rozdzielnica. Pierwsze urządzenia mieszczą się bez problemu, ale przy rozbudowie brakuje miejsca na kolejne zabezpieczenia i aparaturę.
- Brak przygotowania komunikacji. Stacje działają lokalnie, lecz po roku firma chce wdrożyć zdalne zarządzanie, raportowanie albo DLM i okazuje się, że infrastruktura nie była na to gotowa.
- Urządzenie stoi w torze jazdy samochodu. Brak ogranicznika lub odbojnicy sprawia, że wystarczy jeden nieudany manewr, aby parking zyskał bardzo drogi słupek parkingowy.
- Brak dokumentacji powykonawczej. Po kilku latach nikt nie wie dokładnie, którędy prowadzone są przewody i które przepusty są wolne. Przy rozbudowie zaczyna się archeologia infrastrukturalna.
To nie są problemy wynikające z jakości samej ładowarki. To problemy projektu.
Wallbox na słupku daje największą swobodę
Jeżeli miejsca parkingowe są rozproszone, wallbox 22 kW na dedykowanym słupku jest rozwiązaniem prostym i elastycznym.
Można instalować urządzenia etapami, łatwo przypisywać je do konkretnych stanowisk, a w razie potrzeby wymienić pojedynczy punkt bez ingerencji w pozostałe.
To bardzo dobre rozwiązanie dla mniejszych parkingów i flot, które będą rosły stopniowo.
Przy parach miejsc lepsza może być stacja 2×22 kW
Gdy parking ma regularny układ, warto wykorzystać jego geometrię.
Wolnostojąca stacja ładowania AC z dwoma gniazdami umieszczona pomiędzy miejscami pozwala obsługiwać dwa samochody jednocześnie. Na większym parkingu oznacza to mniej urządzeń stojących w ciągach komunikacyjnych i bardziej uporządkowany wygląd.
Wersja z gniazdami Type 2 jest praktyczna w środowisku firmowym. Kabel nie jest stałym elementem stacji, więc nie leży na ziemi i nie jest codziennie narażony na przejechanie. Użytkownik podpina swój przewód i po ładowaniu zabiera go ze sobą.
Fotografuj instalację, zanim zniknie pod ziemią
To prosta rzecz, która później potrafi oszczędzić godziny pracy.
Przed zasypaniem wykopów i ułożeniem nawierzchni warto wykonać dokładną dokumentację fotograficzną tras kablowych, muf, przepustów i punktów wyprowadzenia instalacji.
Jeszcze lepiej, jeżeli inwestor otrzyma czytelny plan powykonawczy.
Przy kolejnej rozbudowie wiadomo wtedy, gdzie można bezpiecznie wykonać wykop, gdzie znajduje się wolna rura i w którym miejscu dochodzi zasilanie.
Bez tego po kilku latach nawet najlepszy wykonawca zaczyna pracę od zgadywania.
Nie zapominaj o wodzie i mechanice
Stacja elektryczna stojąca na zewnętrznym parkingu pracuje w deszczu, śniegu, mrozie i upale. Samo urządzenie jest do tego zaprojektowane, ale otoczenie również musi być wykonane sensownie.
Fundament nie powinien tworzyć zagłębienia, w którym stoi woda. Kable powinny wejść do urządzenia zgodnie z przewidzianą konstrukcją. Samą stację trzeba zabezpieczyć przed uderzeniem samochodu, nie blokując przy tym dostępu serwisowego.
W praktyce kilka centymetrów różnicy w ustawieniu ogranicznika parkingowego może decydować o tym, czy kierowca zatrzyma się bezpiecznie, czy zderzak znajdzie się kilka centymetrów od obudowy urządzenia.
Najlepszy sprzęt nie uratuje złego projektu
Na rynku jest wiele dobrych urządzeń AC. Wybór pomiędzy nimi powinien następować dopiero wtedy, gdy znane są warunki techniczne i sposób użytkowania parkingu.
Inwestor powinien wiedzieć, ilu będzie użytkowników, czy potrzebna jest identyfikacja RFID, czy stacje mają być zdalnie monitorowane, czy potrzebne będzie raportowanie i czy system ma dynamicznie zarządzać mocą.
Dopiero wtedy można świadomie dobrać sprzęt.
Greenkick zajmuje się całym procesem — projektuje instalację, dobiera urządzenia, wykonuje montaż i uruchomienie oraz zapewnia późniejszy serwis. W ofercie znajdują się zarówno wallboxy 22 kW na słupkach, jak i wolnostojące stacje ładowania 2×22 kW przeznaczone m.in. na parkingi firmowe. Realizacje prowadzone są na terenie całej Polski.
Podsumowanie
Jeżeli parking ma być gotowy na elektromobilność, warto zainwestować przede wszystkim w rzeczy, których później nie będzie widać: odpowiedni projekt, zapas infrastruktury kablowej, miejsce w rozdzielnicy i możliwość zarządzania mocą.
Ładowarkę można wymienić. Rozkopanie świeżo wykonanego parkingu boli znacznie bardziej.



