Słowo „zapylacze” jest w ogrodnictwie odmieniane przez wszystkie przypadki, ale w praktyce większość ogrodowych działań „przyjaznych zapylaczom” ogranicza się do postawienia drewnianego domku z rurkami bambusowymi i posadzenia lawendy. To lepsze niż nic, ale nie tego rzeczywiście potrzebują owady zapylające. Skuteczny ogród dla zapylaczy wymaga zrozumienia, kto tam ma mieszkać, czym się żywić i jak gniazdo takiego owada w ogóle wygląda.
Kto jest zapylaczem – różnorodność, której nie doceniamy
Popularne wyobrażenie o zapylaczach sprowadza się do pszczoły miodnej i motyla. Tymczasem w Polsce żyje około 470 gatunków dzikich pszczół (samotnic i trzmieli), kilkaset gatunków muchówek z rodziny bzygowatych (Syrphidae), chrząszcze kwiatowe i dziesiątki gatunków motyli – wszystkie zapylające rośliny przy okazji poszukiwania pokarmu.
Pszczoła miodna (Apis mellifera) jest najlepiej zbadanym zapylaczem, ale nie jest wcale najważniejszym dla ekosystemu ogrodu. Wiele roślin jest efektywniej zapylanych przez pszczoły samotnice – murarki (Osmia spp.), porobnicę (Anthidium spp.) czy psiankę (Xylocopa violacea, pszczelnica). Trzmiele (Bombus spp.) są jedynymi owadami zdolnymi do zapylania wibracyjnego – trzepoczą mięśniami lotnymi na określonej częstotliwości, co strząsa pyłek z pylników niektórych roślin (pomidory, ziemniaki, borówki).
Ta różnorodność ma bezpośrednie przełożenie na projekt ogrodu: różne gatunki mają różne wymagania co do roślin pokarmowych, terminu dostępności pokarmu i miejsc gniazdowania.
Ciągłość kwitnienia od marca do listopada – jak to zaplanować
Największy błąd w projektowaniu ogrodów dla zapylaczy to skupienie się na jednym „sezonie” kwitnienia i brak pokarmu wczesną wiosną oraz późną jesienią. Trzmiele budzą się z zimowania już w marcu, gdy temperatura przekracza kilka stopni – a wtedy w ogrodzie często nie ma nic do zjedzenia.
Wczesna wiosna (marzec-kwiecień) to krytyczny moment. Rośliny zapewniające pokarm w tym okresie to przede wszystkim wierzby (Salix spp.) – jeśli masz miejsce na jeden krzew, żaden inny nie jest tak wartościowy dla wczesnych zapylaczy jak wierzba iwa. Kwitnie w marcu-kwietniu zanim pojawią się liście i dostarcza zarówno pyłku (tłustego, bogatego w białko), jak i nektaru. Krokus wiosenny (Crocus vernus) i śnieżyczka (Galanthus nivalis) są wartościowe dla owadów, ale mają krótki okres kwitnienia. Przebiśnieg śniadkowy (Leucojum vernum) i żywokost lekarski (Symphytum officinale) uzupełniają ofertę.
Wiosna właściwa (maj-czerwiec): mniszek lekarski (Taraxacum officinale) jest jedną z najważniejszych roślin pożytkowych dla zapylaczy i jedną z najczęściej tępionych w ogrodach. Ogród, w którym przez tydzień kwitną mniszki (zanim zostaną skoszone), dostarcza zapylaczom więcej pokarmu niż wiele ozdobnych nasadzeń przez cały sezon. Akacja biała (Robinia pseudoacacia) – jedno z najbardziej miododajnych drzew w Polsce. Jabłoń, czereśnia, grusza – wszystkie drzewa sadownicze to jednocześnie rośliny pożytkowe.
Lato (lipiec-sierpień) to zazwyczaj najłatwiejszy do zagospodarowania okres. Lawenda lekarska (Lavandula angustifolia), lebiodka pospolita (oregano, Origanum vulgare), szałwia lekarska (Salvia officinalis), cząber górski (Satureja montana), łąkowe gatunki koniczynowe (Trifolium pratense, T. repens), facelia błękitna (Phacelia tanacetifolia) – ta ostatnia jest wyjątkowa, bo wytwarza nektar nawet w upale i na ubogich glebach, jest tania w nasionach i kiełkuje pewnie.
Późne lato i jesień (sierpień-listopad): nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis) i pospolita (S. virgaurea) to jedna z najważniejszych roślin pożytkowych jesieni, mimo że uchodzi za chwast. Wrzos pospolity (Calluna vulgaris) i wrzosiec (Erica carnea) dają pokarm do późnego października. Astry (zwłaszcza Aster amellus i A. novi-belgii), rudbekia (Rudbeckia fulgida), jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea). Bluszcz pospolity (Hedera helix) kwitnie we wrześniu-październiku i jest jednym z ostatnich źródeł nektaru sezonu.
Rośliny miododajne – które naprawdę mają wartość, a które są ozdobą bez pożytku
Nie każda roślina z kwiatami jest wartościową rośliną pożytkową. Odmiany uprawne z pełnymi kwiatami (np. pełne chryzantemy, pełne begonie, podwójne dalie) mają zredukowane lub całkowicie zabudowane kwiatostany – zapylacze nie mogą dostać się do nektarników i pylników. Roślina wygląda pięknie, ale owad głoduje.
Spośród roślin ogrodowych szczególnie cenne dla zapylaczy są te otwarte, pojedyncze kwiaty. Ogórecznik lekarski (Borago officinalis) należy do absolutnie najlepszych roślin miododajnych – jego niebieskofioletowe kwiaty są odwiedzane przez pszczoły co kilkanaście sekund i wytwarza nektar nieprzerwanie przez całe lato. Jest jednoroczny, ale samosiewy obficie.
Dzikie gatunki lub gatunki bliskie dzikim są zazwyczaj lepsze od ozdobnych odmian hodowlanych. Digitalis purpurea (naparstnica) – trzmiele wchodzą dosłownie do środka rurkowatego kwiatu. Knautia arvensis (świerząbek polny) – wyjątkowa roślina dla motyli. Origanum vulgare (lebiodka) – w lipcu przyciąga dziesiątki gatunków zapylaczy jednocześnie.
Drzewa i krzewy miododajne są równie ważne jak byliny, a często zaniedbywane. Leszczyna (Corylus avellana) kwitnie w lutym i dostarcza pyłku jako jedno z pierwszych drzew. Wiciokrzew (Lonicera spp.) kwitnie wieczorami i jest ważny dla nocnych zapylaczy (ćmy). Berberysy, tarnina (Prunus spinosa), głóg (Crataegus monogyna) – wszystkie krzewy w żywopłocie powinny być traktowane jako rośliny pożytkowe.
Hotel dla owadów – co naprawdę działa, a co jest tylko ozdobą
Hotel dla owadów stał się popularnym gadżetem ogrodowym, ale większość sprzedawanych modeli jest słabo zaprojektowana lub montowana w złym miejscu. Rozumienie biologii gatunków, dla których budujemy schronienie, jest podstawą skutecznej konstrukcji.
Pszczoły murarki (Osmia bicornis, O. cornuta) gniazdują w gotowych otworach w drewnie lub bambusie. Potrzebują otworów o średnicy 5-8 mm i głębokości minimum 8-10 cm. Otwory krótsze niż 5 cm są bezużyteczne – pszczoła potrzebuje miejsca na kilka komórek z zapasem pokarmowym. Bambus jako materiał gniazdowy ma jedną wadę: jego błona wewnętrzna jest twarda i pszczoły mają trudność z gryzeniem. Trzcina lub łodygi bzu (Sambucus nigra) po usunięciu rdzenia są lepsze.
Norynice, porobnicze (Anthidium) i niektóre gatunki z rodziny smuklikowatych (Halictidae) gniazdują w ziemi. Hotel dla owadów zawieszony na słupku nic im nie daje. Dla nich ważniejszy jest kawałek odkrytej, suchej, lekko piaszczystej gleby – skrawek nieutwardzonego podłoża w słonecznym miejscu, nieporośniętego trawą.
Trzmiele (Bombus spp.) gniazdują głównie w ziemi (stare nory nornic, kretów) lub w suchych liściach przy podstawach krzewów. Drewniane budki dla trzmieli sprzedawane w sklepach są zasiedlane sporadycznie. Skuteczniejsza jest alternatywa: zakopany w ziemi garniec gliniany z otworem bocznym wyłożony suchą trawą lub mchem.
Złotolitki, złotobłyszczki i inne małe błonkówki gniazdują w szczelinach i kawałkach drewna. Kawałek starego, próchniczejącego pnia zostawiony w ogrodzie jest dla nich cenniejszy niż nowe, lakierowane hotele.
Prawidłowy montaż hotelu dla owadów
Lokalizacja ma kluczowe znaczenie i jest najczęściej zaniedbywana. Hotel dla owadów musi stać w miejscu nasłonecznionym przez co najmniej 6 godzin dziennie – pszczoły samotnice to owady ciepłolubne i nie zasiedlają zimnych, zacienionych miejsc. Ściana south-facing lub południowo-wschodnia jest optymalna. Wysokość montażu: 1-1,5 m nad ziemią. Wejścia do otworów muszą być skierowane na południe lub południe-wschód.
Ochrona przed deszczem jest obowiązkowa – namoczone gniazdo niszczy zapasy pokarmowe i zabija larwy. Daszek wystający minimum 10-15 cm przed linię otworów skutecznie chroni wejścia przed deszczem ukośnym.
Ruchliwość to wróg – hotel musi stać stabilnie. Huśtanie się na wietrze uniemożliwia murarkom precyzyjne zamknięcie komórek.
Łąka zamiast trawnika – jak i kiedy
Fragment trawnika zamieniony na łąkę kwiatową to jedna z najskuteczniejszych inwestycji dla zapylaczy w przydomowym ogrodzie. Warunek: musi to być miejsce nasłonecznione przez większość dnia i z glebą ubogą w substancje odżywcze.
Paradoks łąki: im żyźniejsza gleba, tym trudniej utrzymać łąkę kwiatową. Na żyznej glebie trawy i chwasty dominują i wypychają gatunki łąkowe. Dlatego przed wysiewem mieszanki łąkowej warto na ubogie podłoże – zeskrobać warstwę humusu lub wymieszać glebę z piaskiem. Na glebach ubogich z południowym nasłonecznieniem mieszanka łąkowa daje wyniki w pierwszym sezonie.
Koszenie łąki raz lub dwa razy w roku (późną jesienią lub w sierpniu po wysianiu nasion) utrzymuje jej charakter. Koszenie na wysokość 7-10 cm pozostawia korzenienie roślin niskich. Skoszoną biomasę należy zebrać i wynieść z łąki – zostawiona gniłaby i użyźniała glebę, zmieniając skład gatunkowy na niekorzyść kwiatów.
Woda dla zapylaczy
Owady potrzebują wody, szczególnie w upalne dni. Pszczoły używają wody do regulowania temperatury w gnieździe i rozcieńczania gęstego miodu. Prosty pojemnik z wodą i kamieniami lub korkiem pełniącymi funkcję „pomostu” do lądowania jest wystarczający. Woda musi być regularnie wymieniana (co kilka dni), żeby nie stała się miejscem lęgowym komarów.
Naturalny staw ogrodowy, nawet mały (1-2 m²), z płytkimi brzegami pokrytymi kamieniami lub żwirem to optymalne rozwiązanie łączące dostęp do wody dla owadów z siedliskiem dla płazów i stanowiskiem roślin wodnych.
Czego unikać w ogrodzie przyjaznym zapylaczom
Insektycydy neonikotynoidowe (imidakloprid, tiametoksam, klotianidyna) to najbardziej szkodliwa dla zapylaczy klasa środków ochrony roślin – mają działanie systemiczne, wnikają we wszystkie tkanki rośliny łącznie z nektarem i pyłkiem. Są dopuszczone w Polsce wyłącznie do stosowania profesjonalnego, ale niektóre preparaty ogrodnicze sprzedawane w sklepach zawierają pokrewne substancje. Sprawdzaj skład aktywny przed zakupem jakiegokolwiek środka owadobójczego.
Opryski w czasie kwitnienia – nawet preparatami dopuszczonymi do stosowania przy pszczołach – wykonuj wyłącznie wieczorem po ustaniu lotu owadów lub przed świtem.
Podwójne (pełne) kwiaty roślin ozdobnych są bezwartościowe. Jednolistne tulipany, pełne begonie, podwójne dalie – piękne, ale bezużyteczne dla owadów. Wybierając między odmianą pełną a prostą, zawsze ta druga jest lepsza dla ogrodu przyjaznego zapylaczom.
Mulczowanie całej powierzchni ogrodu korą eliminuje miejsca gniazdowania porobnic i innych pszczół ziemnych. Zostaw przynajmniej jeden skrawek odkrytej, suchej gleby w nasłonecznionym miejscu.