Zarządca budynku, który ma na głowie odnowienie klatki schodowej w kilkupiętrowym bloku, staje zwykle przed tym samym dylematem: klasyczna lamperia z farby olejnej i emulsji nad nią to rozwiązanie tanie, ale wygląda dokładnie tak, jak wyglądało trzydzieści lat temu i już po dwóch–trzech sezonach zaczyna się kruszyć.
Malowanie tradycyjnymi metodami wymaga stawiania rusztowań, wielu warstw i długich przerw w użytkowaniu. Nic więc dziwnego, że coraz więcej wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni sięga po tapety natryskowe – trwałe, estetyczne, stosunkowo szybkie w aplikacji i, co najważniejsze, świetnie ukrywające nierówności starych ścian.
Pytanie brzmi tylko: Gotele czy Dialcolor? Odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak sugerują ulotki producentów.
Dlaczego tapety natryskowe wypierają lamperie na klatkach schodowych
Wystarczy jedno spojrzenie na klatkę schodową sprzed dwóch dekad, żeby zrozumieć, dlaczego branża zarządzania nieruchomościami odeszła od klasycznej lamperii. Farba olejna ma nieprzyjemny zapach, żółknie z czasem, pęka na łączeniu z tynkiem i pokazuje każdy defekt podłoża. Współczesne tapety natryskowe rozwiązują niemal wszystkie te bolączki jednym zabiegiem – nakładane agregatem tworzą jednolitą, dekoracyjną powłokę odporną na mycie, uderzenia i codzienne otarcia od plecaków, wózków dziecięcych czy toreb z zakupami.
Kolejny argument to czas realizacji. Ekipa z profesjonalnym sprzętem hydrodynamicznym potrafi w jeden dzień odświeżyć klatkę schodową do trzeciego piętra, co przy tradycyjnym malowaniu wałkiem oznaczałoby tydzień utrudnień dla mieszkańców. Dla zarządców to nie tylko oszczędność kosztu, ale też mniej reklamacji i mniej telefonów od zdenerwowanych lokatorów.
Gotele – ekonomiczna klasyka, która skutecznie gubi nierówności
Tapeta natryskowa Gotele to rozwiązanie, które zdobyło serce wspólnot ze starszego zasobu mieszkaniowego – bloków z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kamienic po termomodernizacji, budynków z tynkiem cementowo-wapiennym, w którym po latach użytkowania widać każde uderzenie i pęknięcie.
Jej największą zaletą jest zdolność maskowania nierówności podłoża. Struktura powstająca podczas natrysku jest wyrazista, dekoracyjna i optycznie „rozprasza” wady tynku, dzięki czemu nie trzeba wcześniej przeprowadzać kosztownego szpachlowania. Do tego dochodzi bardzo szeroka paleta kolorystyczna – Gotele można wybarwić praktycznie w każdym odcieniu z systemu kolorystycznego, co daje zarządcy wolność w dopasowaniu klatki do elewacji lub oczekiwań mieszkańców.
Gotele jest też produktem ekologicznym, bezwonnym i możliwym do dodatkowego lakierowania – warstwa lakieru zwiększa odporność powłoki na mycie, co ma znaczenie zwłaszcza na parterach i przy skrzynkach pocztowych, gdzie ściany brudzą się najszybciej. Cena za metr kwadratowy jest jedną z najniższych na rynku wśród trwałych rozwiązań dekoracyjnych, co czyni Gotele naturalnym wyborem dla wspólnot z ograniczonym budżetem remontowym.
Dialcolor – mozaikowy premium dla wspólnot z ambicjami
Jeśli Gotele jest ekonomiczną klasyką, Dialcolor to segment premium. Tapeta natryskowa Dialcolor daje niepowtarzalny efekt wielobarwnej mozaiki – z bliska widać setki drobnych „plamek” w różnych odcieniach, które z odległości tworzą spójną, elegancką całość. Ten efekt nie tylko wygląda nowocześnie, ale też doskonale kamufluje mikrouszkodzenia, ślady po dłoniach i drobne zabrudzenia, których na klatce schodowej po prostu nie da się uniknąć.
Producent oferuje ponad 150 gotowych wzorów, co daje zarządcom ogromną swobodę projektową – od stonowanych szarości pasujących do minimalistycznej architektury po ciepłe kolory ziemi, sprawdzające się w budynkach o klasycznym charakterze. Kolejnym argumentem, który przemawia do administratorów, jest najwyższa odporność na mycie i szorowanie oraz możliwość wykonania punktowych poprawek. Kiedy w klatce dojdzie do uszkodzenia – ktoś zarysuje ścianę meblami przy przeprowadzce, wjedzie w nią rowerem, uderzy kaloszem – wystarczy natrysk lokalny, bez konieczności odnawiania całej powierzchni. To gigantyczna przewaga nad malowaniem tradycyjnym, gdzie łatanie kończy się widocznymi plamami w innym odcieniu.
Dialcolor jest droższy od Gotele – zwykle o 20–35% w przeliczeniu na metr kwadratowy – ale w perspektywie dekady użytkowania różnica ta wraca w postaci mniejszych kosztów utrzymania i wolniejszego zużycia estetycznego powłoki.
Porównanie w praktyce – co warto rozważyć przed decyzją
Zarządca stojący przed wyborem nie musi zgadywać. Wystarczy przejść przez pięć kryteriów, ułożonych od najistotniejszego do detalu, żeby na końcu tej listy wiedzieć, który produkt lepiej sprawdzi się w konkretnym budynku:
- Stan techniczny ścian – jeśli tynk ma liczne nierówności, spękania, ślady po dawnej lamperii i wybrzuszenia, Gotele skuteczniej ukryje te defekty; przy równych ścianach po świeżej termomodernizacji Dialcolor pokaże pełen potencjał estetyczny.
- Intensywność ruchu w klatce – w blokach z dużą liczbą mieszkań na piętro Dialcolor będzie odporniejszy na wielokrotne mycie i codzienne otarcia; w małych wspólnotach Gotele z opcjonalnym lakierem w zupełności wystarczy.
- Budżet remontu – Gotele obniża koszt inwestycji, Dialcolor obniża koszt utrzymania w kolejnych latach; wybór zależy od horyzontu planowania.
- Oczekiwania estetyczne mieszkańców – jeśli wspólnota postawiła na modernizację elewacji i chce klatki, która „nie odstaje od świeżego bloku”, mozaikowy wzór Dialcolor łatwiej to osiągnie.
- Możliwość punktowych poprawek – w klatkach, w których administrator liczy się z częstymi drobnymi uszkodzeniami, przewaga Dialcolor jest jednoznaczna, bo miejscowe natryski są praktycznie niewidoczne.
Warto pamiętać, że w wielu realizacjach oba rozwiązania łączy się w jednym budynku – parter i pierwsze piętro w Dialcolor (największa ekspozycja, największy ruch), wyższe kondygnacje w Gotele. Taki miks pozwala zoptymalizować budżet bez utraty efektu.
Jak zorganizować remont z wykonawcą i czego oczekiwać
Sama technologia to jedno, wykonanie – drugie. Zarządca powinien pytać wykonawcę o rzeczy, które w ofercie na pierwszy rzut oka nie są widoczne.
„Zarządcy najczęściej porównują nasze wyceny z ofertami tradycyjnymi po cenie metra kwadratowego, a to bardzo złe kryterium. Tapeta natryskowa to nie jest sama farba – to przygotowanie podłoża, zabezpieczenie skrzynek pocztowych, drzwi mieszkań, poręczy, sprzątanie po pracy i gwarancja na wykonaną powłokę. My wchodzimy na klatkę rano, wieczorem mieszkańcy wracają do niemal odnowionej przestrzeni. To realna wartość, której klasyczna lamperia po prostu nie oferuje” – tłumaczy specjalista z firmy KOLORYT z Krzepic, zajmującej się natryskową odnową klatek schodowych w całej Polsce.
Warto poprosić o listę zrealizowanych obiektów, referencje od wspólnot i spółdzielni oraz konkretny zakres gwarancji – dobre firmy udzielają jej na kilka lat na wykonaną powłokę. Istotny jest też sposób rozliczenia: jasna wycena kompleksowa jest znacznie bezpieczniejsza niż „pozycje otwarte”, które potrafią rozjechać końcowy kosztorys.
Jeśli w Twojej wspólnocie lub spółdzielni w najbliższym sezonie planowana jest odnowa klatek schodowych, warto zamówić bezpłatne oględziny obiektu i próbki obu technologii przyłożone do ściany w realnym oświetleniu. Widziane na żywo Gotele i Dialcolor to zupełnie inna decyzja niż wybór z katalogu – i taka wizyta wykonawcy potrafi zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych w skali całego zasobu mieszkaniowego.



